w ten oto sposób młody człowieku zaczniesz stawać się jednym z tej masy
rąk, głów i dymu zwanej bohemą.
tobie się wydaje,
że zaczniesz wić się i sączyć
jak ciecz, zwana bohemą, bo tak jak reszta
tej materii jesteś nieświadomy tego,
że bohema umarła wraz z II wojną światową.
to w czym przebywasz obecnie,
lub raczej życzyłbyś sobie
przebywać - to pusta przestrzeń, której już nie da się zapełnić. niczym.
twoje problemy ze zrozumieniem własnego pochodzenia, przyszłości,
co dalej, nie ma miłości
to nic więcej
jak śmieszna karykatura.
śmieszna przez łzy.
naśladujesz sposób chodzenia, wygląd, kawiarnie.
naśladujesz.
niestrudzenie wierzysz, że alkohol jak kiedyś podcina gardło ideałom, których już nie ma.
bo ideały, które ty wyznajesz niewiele mają wspólnego z ideałami.
ten stary człowiek którego mijasz w wielkim mieście świateł
to ostatni syn bohemy.
nie wart jesteś otarcia o połę jego płaszcza.
zieloneanioly
. Zdjęcie sofy pożyczyła od
. Więcej znajdziesz na
.